czwartek, 7 kwietnia 2016

Hej!

Jestem, żyję, bloga nie opuszczam, słowo! Chyba już to wszędzie pisałam, ale utknęłam w jednym miejscu; jak napiszę kolejny rozdział, to dalej, do końca powinno już pójść z górki ;).
W międzyczasie możecie mnie znaleźć na FF i Mirriel, gdybyście chcieli poczytać coś innego.

Trzymajcie się!
A.

17 komentarzy:

  1. Fajnie czytać info od ciebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak w ogóle informuję cię, że lądujesz u mnie w polecanych. Kocham twój lekki styl i poczucie humoru, zdecydowanie zasługujesz na pochwałę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeeeej, dziękuję, strasznie mi miło! :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie zasłużone miejsce, kochana. :D

      Usuń
  3. Hej, będę czekać w miarę cierpliwie, wiem, że jest na coxD ten Twoj humor i pomysły!
    Chciałabym poinformować, że jako iż zdecydowałam publikować jedynie Niezależność, zmieniłam adres bloga na niezaleznosc-hp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Ariadna Gryf!
    Jestem tu dokładnie od wczoraj i dlatego komentuję dopiero teraz :)
    Piszesz naprawdę świetnie. Rzadko spotykam tak dobre blogi. Są opisy (ładnie wplecione), świetna historia, świetni bohaterowie i, co najważniejsze - świetna autorka/pisarka!
    Mam nadzieję, że wreszcie wena do ciebie przyjdzie i coś tam napiszesz :D
    Pozdrawiam
    Nicolette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicolette, ślicznie dziękuję! Miło mi, że się odezwałaś :)

      Usuń
  5. Czekam, czekam i cieszę się mega, bo już myślałam, że straciłaś wenę do tego opowiadania!
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2016/08/86-ocena-bloga-razu-pewnego-w_17.html
    Enjoy : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Przeżywa przejściowe trudności :D. Wierzę, że kiedyś naprawdę opublikuję kolejny rozdział ^^.

      Usuń
  8. Trzymam za słowo :)
    I mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję ptzeczytać. Powodzenia. Nie zostawiaj Clem w czarnej dziurze i futrzyka tęskniącego za nią. Ciekawe, co i gdzie Aiden czytał o futrzykach... I czy fazy księżyca mają wpływ na eliksiry ze smoczą krwią?... Nie pozostawiaj nas w niewiedzy.
    Pozdrawiam, Zissa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też nie chcę zostawiać Clem w czarnej dziurze, mam nadzieję, że uda mi sie przekuć te chęci w słowa :).

      Usuń
  9. Cześć, Mackalni, co nietrudno dostrzec, się zdechło.
    Trudno mi napisać Ci jakąś sensowną ocenę, mimo że przeczytałam wszystko, co na tym blogu jest dostępne. Nie mam też w zasadzie uwag, jeśli chodzi o poprawność – ot, w pierwszym czy drugim rozdziale znalazłam zły zapis imienia „Nabuchodonozor” (z tego, co pamiętam, to chyba była tam po prostu literówka).
    Generalnie jestem osobą, która fanfiki lubi, ale jednocześnie trochę się ich boi – szczególnie, jeśli chodzi o te potterowskie. :P Bo wiadomo, że w 99% kończą się słabymi romansikami. Tutaj tak nie było, szkoda, że nie masz weny/czasu/chęci na pisanie, bo ten ficzek to naprawdę perełka. Plus samo nieszablonowe podejście i pomysł na historię jak najbardziej na plus – kiedy inni skupiają się na romansikach Pottera/Draco/Hermiony/Snape'a, Ty zaproponowałaś coś ciekawego.
    W fikach boję się również postaci mocno OOC, ale Tobie udało się je zachować. A postać, którą sama wprowadzasz, jest ciekawa i fajnie płynie się z nią przez przygodę (szczególnie w dzisiejszym zalewie Mary Sue!).
    Do tego masz fajny, lekki styl. Jak na fika, to, co tworzysz, jest jak najbardziej na plus i po prostu miło oraz lekko się czyta.
    Przepraszam, że nie dostałaś szczegółowej oceny, ale nie wydaje mi się, żebyś w ogóle takiej potrzebowała (chodzi mi o to, że łatwiej mówić o złych/słabych rzeczach, niż chwalić – bo co mogę powiedzieć poza tym, że bardzo mi się podoba? Błędy łatwiej wypunktować i wytknąć).
    Życzę dużo weny i pomysłów na przyszłość! <3
    xoxo,
    Den

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej!
      Strasznie dziękuję, że mimo wszystko przeczytałaś i dałaś mi znać, co myślisz - to było dla mnie bardzo miłe zaskoczenie <3.
      Moje podejście do fików jest takie samo :D. Ale myślę, że to normalne dla ludzi w naszym wieku, biorąc pod uwagę fakt, że większość fików to niestety badziewia (a im człowiek jest starszy, tym - wiadomo - bardziej wybredny w doborze lektur, wiec nawet te fiki, które kiedyś wydawały mu się niebadziewiaste, okazują się słabe). Plus jeszcze dochodzi to, że przerażająca większość fików to romanse, a na jakim poziomie stoją nawet te niby-profesjonalne romanse, każdy widzi (co jest w sumie bardzo smutne, ja wciąz czekam na czasy, kiedy wydawnictwa specjalizujące się w romansach zaczną wydawać fajne romanse).
      Jeszcze raz dziękuję za Twoją opinię. Bardzo lubię tego fika, ale jakoś ciągle coś mi go przysłania. Dzięki, że mi o nim przypomniałaś i w ogóle poprawiłaś humor swoim komentarzem ;).
      Trzymaj się ciepło, xoxo, pozdro 600 i te sprawy,
      Ariadna

      Usuń

Pisząc jeden komentarz, dokarmiasz jednego futrzyka!